Medaile 1673

Sobieští (1674 - 1696)

Jan III. Sobieski

Prodáno: 21. 02. 2026

Prodejní cena: 900 000 Kč - 1 300 000 Kč

Medaile 1673

Popis

Ekstremalnie rzadki medal przedelekcyjny Jana III Sobieskiego, jako hetmana koronnego, wyemitowany z okazji zwycięstwa pod Chocimiem w 1673 roku.
Medal autorstwa Jana Höhna Młodszego (ok. 1642-1693), wybity w Gdańsku, niesygnowany.
Pozycja nigdy wcześniej nienotowana na rynku aukcyjnym w Polsce, jak również brak notowań w dostępnych internetowych bazach światowych.
Egzemplarze w srebrze i złocie znajdują się w Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego w Krakowie, pod numerami inwentarzowymi MNK VII-Md-419 oraz MNK VII-Md-417.
W opracowaniu Emeryka hr. Hutten-Czapskiego "Catalogue de la Collection des Medailles et Monnaies Polonaises" przy prezentowanym medalu widnieje bardzo wysoki stopień rzadkości R6.
Nie dziwi zatem proweniencja jaką jest Kolekcja Potockich.
Detal bez wytarć na górnych partiach, drobne niedobicie na nosie króla, tło z wybitnie zachowanym medalowym lustrem oraz miejscowymi obiciami, które nie rzutują na ogólny odbiór.
Medal zachwyca swoją prezencją, szczególnie na żywo, gdzie gwarantujemy połączenie wybitnego projektu i pełnego medalowego lustra zachwyci każdego!
Szansa do nabycia tegoż medalu może się znowu nie powtórzyć przez wiele kolejnych lat.
Numizmat, który z marszu staje się ozdobą każdej kolekcji medali, do której trafi. Przyszły nabywca będzie mógł szczycić się posiadaniem medalu, którego obecność znana jest wyłącznie ze zbiorów Muzeum Czapskich. Prawdziwa ikona medalierstwa Polski Królewskiej ze względu na nietypowe przedstawienie króla jako szlachcica, jeszcze sprzed okresu jego elekcji. Notowanie zbliżonego portretem medalu w złocie  – z legendarnej kolekcji „Traveller” w Szwajcarii, dobitnie potwierdziło wysoką rangę, jaką ten medal zajmuje w sercach kolekcjonerów, szczególnie gdy pojawia się w tak wybitnej kondycji.
To bez wątpienia „Święty Graal” polskiego medalierstwa, zachwycający pięknym przedstawieniem jakże cenionego i lubianego króla Jana III Sobieskiego.
Awers: popiersie hetmana Jana Sobieskiego, w kolczudze i delii
PATRIÆ SCUTUM NATALE DETECTAE
Rewers: pod wieńcem napis w 14 wierszach
IOANNI SOBIESKI / MAGNO REGNI ET MILITIAE / MAGISTRO OBRUPTI FOEDE / RIS QUOD PATER AD CHOCI / MUM ICERAT VINDICTAM / IBIDEM DE HOSTE SUMPTAM / EXERCITUM AD INTERNECIO NEM / CAESUM CASTRA CAPTA, SPOLIA / ACTA VALACHIAM, MOLDAVIAMQ / IN PROVINCIAM REDACTAS / FINES REIPUB AD DANUBIUM / PROLATOS INFERIAS AVO / MATERNO MISSAS MEMORIA / SERVATA ATER PUBL (Janowi Sobieskiemu, marszałkowi i hetmanowi wielkiemu koronnemu, za złamanie pokoju, który ojciec pod Chocimiem zawarł, zemstę także nad nieprzyjacielem odniesioną, zniesienie wojska, zdobycie obozu, zabranie łupów, zdobycie Wołoszczyzny i Mołdawii jako prowincji polskich, rozciągnięcie granic do Dunaju, sprawienie pogrobowej ofiary dziadowi matki, dla pamięci potomności wiekuistej uroczyście nadany (tłumaczenie za: Chwała i sława Jana III w sztuce i literaturze XVII–XX w. Katalog wystawy jubileuszowej z okazji trzechsetlecia odsieczy wiedeńskiej, Warszawa 1983, s. 206–207, kat. 169)
Srebro, średnica 44 mm, waga 29.06 g
format_quoteHistorya Michała Wiśniowieckiego zaświadcza dobre jego chęci w celu odwrócenia grożącego Polsce od Turcyi niebezpieczeństwa. Jan Sobieski, na ów czas Hetman W. Koronny, przywiódł do skutku zamiary Króla, który chorobą we Lwowie złożony, jemu był dowództwo wojska powierzył. Zwycięstwo pod Chocimem odniesione dnia 11 Listopada roku 1673 (nazajutrz po śmierci Króla Michała) utorowało Sobieskiemu drogę do tronu Polskiego. Szczęśliwy ten wódz nie był jeszcze Królem Polskim, kiedy pod Chocimem walczył; niech nam się godzi przecież medale niniejsze umieścić w rozdziale, który Janowi III w tem dziele poświęcamy. Posłuchajmy jak dziejopisowie Ottomańscy bitwę pod Chocimem opisują. Raszyd Effendi Autor historyi Tureckiej tak się w tej mierze tłómaczy. (b) "Temczasem Królewscy Wielki i Polny Hetmanowie, tudzież Wielki Hetman Litwy, kraju należącego do Lechistanu, przyciągnęli do siebie Wołoskiego Wielkorządcę, chytrego i bezczelnego potępieńca i gotowali się uderzyć na wojska Islamskie chroniące Chocima. Tabor muzułmański, przysposobiony na daleko znakomitsze siły, trudny był do bronienia z powodu nadzwyczajnej rozległości okopów; skoro więc nieprzyjaciel wdarłszy się we środek, natarł żwawo na Ottomańskie zastępy; Husein Pasza dowódca tego korpusu wraz z innymi Paszami, którzy zostawali pod jego dowództwaem, opuścili natychmiast to stanowisko, a przerzynając się koło Chocimia, dobiegli mostu zbudowanego na przeciwko twierdzy, przeszli na drugą stronę rzeki i w Kamieńcu się zamknęli." "Dalsze oddziały wojska, chcąc tąż samą ratować się drogą, pośpieszyły ku miejscu przeprawy; lecz w ścisku i nieładzie most się zawalił pod uciekającymi tłumami. Ten nieszczęsliwy przypadek pochłania mnóstwo wojowników, inni rzucają się do wody, chcąc przebyź wpław na drugą stronę i w nurtach rzeki znajdują męczeński wieniec; wielu nakoniec ginie z orężem w ręku wstrzymując natarczywość nieprzyjaciela. Trzech Baszów: Bośniacki, Salonicki i Ochryński, Wielki łowczy Państwa, oraz mnóstwo najwaleczniejszych dowódców śmierć z rąk niewiernych odnosi. Oprócz ogromnej straty w poległych i równie znacznej ilości rannych, wielu pomniejszych urzędników wojskowych a kilka znakomitych osób w niewolę zabranych zostaje. Z nieprzyjacielskiej też strony, dużo potępionego motłochu z dzielnej ręki bohaterów wiary wybranego Proroka." To co dziejopis Ottomański o bitwie pod Chocimiem mówi, jest dostatecznem, aby usprawiedliwić chlubne dla Jana Sobieskiego wyrazy, które na powyższych medalach czytamy.format_quote
hrabia Edward Raczyński - "Gabinet Medalów Polskich"
Polecamy
Pojawienie się na rynku prezentowanego medalu przedelekcyjnego Jan III Sobieskiego z okazji zwycięstwa pod Chocimiem (1673) należy bez cienia przesady uznać za wydarzenie wyjątkowe w dziejach notowań medali Polski Królewskiej. Dzieło Jana Höhn Młodszego, wybite w Gdańsku, od dekad funkcjonuje w sferze literatury i najznamienitszych kolekcji muzealnych.
Analiza znanych egzemplarzy pozwalają z dużą dozą pewności stwierdzić, że liczba zachowanych sztuk nie przekracza około 10 egzemplarzy. Złoto znane jest jedynie z zasobów Muzeum im. Emeryka Hutten-Czapskiego oraz kolekcji Taraszki, srebro – z tegoż Muzeum (egzemplarz znacznie słabszy) oraz z kolekcji Chełmińskiego (podobne wykruszenie na stemplu). Już sam ten fakt unaocznia skalę wyjątkowości prezentowanego medalu.
Wysoki stopień rzadkości R6 nadany w opracowaniu Emeryka Hutten-Czapskiego nie jest jedynie zapisem katalogowym, lecz wiernym odzwierciedleniem historii notowań. Stan zachowania, medalowe lustro oraz arystokratyczna proweniencja sytuują ten egzemplarz w absolutnej elicie.
To nie jest kolejna wyjątkowa oferta aukcyjna, to moment, który zapisze się w historii notowań polskich medali. Okazja tej rangi może nie powtórzyć się przez całe pokolenia.
Mateusz Wójcicki